swim 3,8km - bike 180 km - run 42,195 km
wtorek, 09 lutego 2010
DZIEŃ 351
Rano nieco dłuższy trenażer (80 minut).
Wieczorem znowu próba biegania (3,3 km w 20:00) i jest dobrze.
poniedziałek, 08 lutego 2010
niedziela, 07 lutego 2010
DZIEŃ 349
Rano start w ZIMNARze (6 km ok. 5:30). Startowałem tylko z nadzieją, że mogę piątkowe 3,3 km przedłużyć na 6 km. Co prawda około 4 km zaczęło mnie ćmić, ale im bliżej mety, tym lepiej. Na końcu byłem już zadowolony :

Wieczorem 70 minut na Satori : 10' rozgrzewki 10' kd 90 - tętno 119 10' kd 100 - tętno 127 10' kd 110 - tętno 143 10' kd 100 - tętno 137 10' kd 90 - tętno 130 10' schłodzenie
sobota, 06 lutego 2010
DZIEŃ 348
Rano basen 2,2 km: 200 m kraul 200 m zabawy 1500 m w 29:47 100 m zabawy 100 m grzbiet 100 m kraul
piątek, 05 lutego 2010
DZIEŃ 347
Trening o stałej kadencji 85 (60 minut) i rosnącym obciążeniu:
10' rozgrzewki 5 minut obciążenie 1, średnie tętno 120 5 minut obciążenie 2, średnie tętno 123 5 minut obciążenie 3, średnie tętno 128 5 minut obciążenie 4, średnie tętno 136 5 minut obciążenie 5, średnie tętno 149 5 minut obciążenie 6, średnie tętno 162 2 minuty obciążenie 6, średnie tętno 171 18 minut schłodzenie.
Wieczorem próba biegania (3,3 km w 20:00). Zrobiłem dwie pętelki po 1666m pierwsza po 6:20, druga po 5:40. Miałem jeszcze ochotę na trzecią, ale wolę być ostrożny. Nic nie boli i będę powolutku zwiększał dystans.
czwartek, 04 lutego 2010
DZIEŃ 346
2,2 km : 200 m kraul powoli 200 m zabawy 30 x 50 m z nawrotem, start co 1:15 100 m zabawy 200m oddech co 2-3-4-5-6-7-8-8.
Wieczorem 50 minut siłowni.
środa, 03 lutego 2010
DZIEŃ 345
Po południu 60 minut na trenażerze z kadencją 88.
DZIEŃ 344
Juhu !!! Przeziębienie minęło.
Na początek delikatnie - basen 1,5 km : 500 m rozgrzewki kraulem 10 x 50 m ćwiczenia techniki (po każdym 50m kraul).
piątek, 29 stycznia 2010
DZIEŃ 338-343
Zdycham już tak sześć dni.
Herbata, praca, herbata, łóżko, herbata, praca, herbata ....
Ale dziś czuje poprawę - może jutro zdecyduję się na siłownię lub rower.
wtorek, 26 stycznia 2010
DZIEŃ 337
Rano czułęm się coś nieszczególnie i pomyślałem, że zamiast zwykłego treningu na basenie zrobię sobie zabawę z płetwami i łapkami. Okazało się, że zmęczony jestem bardziej niż zazwyczaj.
Wyszło 2,2 km : 100 m łapki 100m płetwy 100 m łapki + płewy 100 m kraul 200 m same nogi w płetwach 200 m same nogi w płetwach na plecach 400 m w płetwach (6:25) pół minuty szybciej niż życiówka 400 m w łapkach (7:24) 200 m w płetwach walka z oporem 200 m grzbiet w łapkach 200 m w łapkach i płetwach
A teraz leżę i zdycham, bo to poranne łamanie to chyba coś poważniejszego było ...
|
|
|
<
|
Luty 2010 |
>
|
|
| Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
So |
N |
|
1
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
7
|
|
8
|
9
|
10
|
11
|
12
|
13
|
14
|
|
15
|
16
|
17
|
18
|
19
|
20
|
21
|
|
22
|
23
|
24
|
25
|
26
|
27
|
28
|
Zakładki:
------------------------
------- ROWER -------
---------BIEG---------
------PŁYWANIE------
|